2005-08-22 21:02:48 >> Boję się... Tak bardzo się boję...=( ...Hejka :) Wczoraj prawie cały dzionek przesiedziałam na dworQ. Sama.... Spędziłam ten czas na rozmyślaniu... Ekh, chyba za dużo myślę :P Noi owocem tych przemyśleń jest jeden wiersz... Ja wiem, że moje myśli i uczucia są beznadziejne... Ale nic na to nie poradzę... Tak bardzo sie boję tego, co zdarzy się w przyszłości.. Ja nie umiem... Nie chcę sama... Nie zostawiajcie mnie z tym samej... Boże, Ty jeden wiesz co czuję, co myślę, czego pragnę... Nie opuszczaj mnie-błagam... Nie radzę sobie z tym natłokiem myśli.. Gubię się. Czy to świat jest taki skomplikowany? Czy ja słaba, nie umiejąca podjąć żadnej konkretnej decyzji... Czuję się jak małe dziecko w gęstej mgle.. Nie ma nikogo, kto mógłby wziąść mnie za rękę i wyprowadzić z tej nie wiedzy... Dlaczego się tak boję? Chcę się wypłakać, wykrzyczeć Ale komu... Tym niebiosom ogromnym? Komu...? Cisza... Nikt nie słyszy płaczu mojego serca, choć widzą łzy na mym policzkach... Nikt... Może myślą, że to tylko przejściowe.. Ale tak nie jest... Ja wołam za Wami wszystkimi... Krzyczę.. Błagam.. Nie zostawiajcie... Bądźcie.. Kochajcie... Wybaczcie... Tak.. Wybaczcie.. Po raz kolejny ten wielki grzech, jakim jest ten paraliżujący strach.. Ja...? Mnie już nie ma? Jestem. Ale po co? Dla kogo? Jak długo? Idź ze mną... Idź.. Proszę... Tak bardzi się boję... Nie umiem żyć... Sama, z tym nawałem decyzji do podjęcia... Dlaczego tak jest... Niby wszystko zaczęło się układać a tu nagle TRACH... Wszystko rozpadło się jak domek z kart.. Przeze mnie... Przez mój strach, nie moc... Ukołysz mnie do snu i chroń... Usłysz me wołanie... Przecież widzisz te łzy...Proszę skomentuj (1) |
|
|||||||